środa, 26 lutego 2014

Up or Down ?


Jadę juto na "Targi Mody Poznań" odebrać nagrodę dla naszej marki Macaroni Tomato Warszawa, za II miejsce w konkursie Fashion Website Awadrs. Miłe.
  Nie byłam tam od wieków  chociaż jestem związana z branżą modową. Ostatnim razem chyba z 20 lat temu jako hostessa, na już  nawet nie pamiętam  czyim  stoisku. Chuda blondynka rozdająca ulotki. Teraz jadę w trochę innym charakterze. Powstaje pytanie jak się ubrać ? Impreza zaczyna się o 18, rozdanie nagród o 20 . Nie mogę się dodzwonić do organizatora, więc nie wiem jaki jest obowiązujący dress code . Pozostaje własna decyzja, up or down.? Jeżeli zdarza Wam się taki dylemat, ubrać się zbyt elegancko ? czy zbyt luźno ? Krótka podpowiedź.
Zawsze jestem za tym pierwszym rozwiązaniem. W każdej sytuacji, dużo lepiej jest uchodzić za elegantkę i modnisię niż za abnegatkę.

15 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Zgadzam się w 100%! Też zdarza mi się być tą wystrojoną ;) Miałam okazję wystawiać się w Poznaniu w zeszłym tygodniu i na wieczór branżowy założyłam fascynator. Na sali zapadła cisza :) ale moi rozmówcy dowiedzieli się chociaż, jak nazywa się to coś na mojej głowie. :)
Chętnie zobaczę relacje z wręczenia na Pani blogu.

maga pisze...

Liczę na zdjęcia na blogu z imprezy :)

Anonimowy pisze...

Mnie tez sie tak wydaje: lepiej przesadzic w gore :-) Poza tym jesli ktos na co dzien prezentuje pewien poziom (wyzszy od przecietnej)(mowa caly czas o stroju!), to tym bardziej nie wypada mu wieczorem wystapic w czyms nieefektownym.

Zycze udanej zabawy i gratuluje nagrody.

Anonimowy pisze...

Fascynator to to cos co tak mocno lansowala pani od pewnej polskiej marki aspirujacej?
Tez jestem za "up" ale w pewnych granicach. Fascynator (nazwa rownie pretensjonalna co projekty wyzej wspomnianej marki) sie w nich nie miesci.
Pozdrowienia.

CLASSIC VALERIA pisze...

Kochani, już po imprezie. Nie ma czego komentować i relacjonować, bo musiałabym napisać same złe rzeczy. Powiem tylko , że z racji tego ,że wyskoczyło mi coś nieładnego na buzi co potocznie nazywamy pryszczem, postanowiłam założyć bardzo mocną kolorową wzorzystą sukienkę od Anny Sui. Zestawienie azteckich wzorów w kolorze głębokiego turkusu, bieli, czerni i pomarańczowych detali mam nadzieję ze bardzo skutecznie odciągnęło uwagę od twarzy.Do tego moje 12 cm szpilki z obcasem o średnicy 4 milimetrów. Zakładam, że wszyscy patrzyli na buty i czy da się na tym stać albo na ferię barw sukienki. Nikt nie zwrócił uwagi na moją powiedzmy, delikatnie, niedyspozycję cery. To się nazywa świadoma manipulacja wizerunkiem. Możemy kierować albo odwracać uwagę widza tam gdzie chcemy. Dlatego tak ważne jest byście wiedziały gdzie są wasze mocne, a gdzie słabsze strony figury .

Anonimowy pisze...

a co z lansowaną niekiedy zasadą, że lepiej underdress niż overdress - a może to obowiązuje tylko w modzie męskiej? Pozdrawiam autorkę najlepszego bloga o stylu !

CLASSIC VALERIA pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
CLASSIC VALERIA pisze...

Nie wiem gdzie Pan/Pani przeczytał/ła taką sugestię ? Wg mnie to jakaś kompletna bzdura, zwłaszcza jeśli chodzi o męski ubiór, bo dużo łatwiej go szybko zdeformalizować, niż odwrotnie. Zasada lepiej over niż under, w przypadku męskij garderoby jest tym bardziej zasadna. Łatwiej wchodząc na spotkanie szybko zdjąć krawat, rozpiąć guzik przy koszuli, czy nawet zdjąć marynarkę niż przychodząc w swetrze wśród formalniej ubranego towarzystwa czuć się niestosownie ubranym.

Anonimowy pisze...

Oczywiście się z Panią zgadzam - jest to logiczne i zgodne ze zdrowym rozsądkiem, jednak gdzieś to przeczytałam (nie mogę teraz podać źródła, bo nie jestem pewna na 100%, a nie mogąc tego w tym momencie sprawdzić nie chciałabym nikogo wprowadzać w błąd lub co gorsze niesłusznie przypisywać autorstwo). Z całą pewnością było to w pewnej przyzwoicie wydanej książce dotyczącej szeroko pojętych relacji biznesowych i pewnie także z tego powodu ten dość osobliwy pogląd zapadł mi w pamięci, bo intuicyjnie byłabym skłonna twierdzić co innego.

Bardzo dziękuje za odpowiedź i serdecznie pozdrawiam

A.

Anonimowy pisze...

A propos over/underdress i rad w rozmaitych książkach. Nastała chyba potrzeba przedstawienia listy dobrych, a więc pozbawionych wydumanych "porad" i miejskich legend książek o stylu i szeroko pojętym dress code. Tatiano...

CLASSIC VALERIA pisze...

Myślę o tym.... ale na początek powstanie pewnie wersja dla Panów :)

Anonimowy pisze...

Na dress code club ukaże się? :)
Wiem, wiem, prowadzenie biznesu, normalnego życia i jeszcze dwóch blogów to zadanie niemal niewykonalne. Czekamy więc tu… pzdr.

CLASSIC VALERIA pisze...

wszystko się zgadza, po za prowadzeniem normalnego życia...raczej jest nienormalne...bo prowadzę dwa biznesy...dlatego jeden z blogów zamarł...

iwona gembiak pisze...

Proszę nie zostawiać na pastwę losu tego bloga, bo dla kobiet to jedyna tego rodzaju strona.

Przy całym szacunku dla tego co Pani tutaj robi to niestety w sieci brakuje takich stron jak MrVintage czy forum but w butonierce. Na tych stronach coraz aktywniejsze stają się kobiety, dlatego, że damskiego odpowiednika takich stron po prostu nie ma. Moda czy też ubrania kobiece zaczęły być szyte tylko i wyłącznie zgodnie z jakimś tam trendem, zupełnie zapomniano o klasyce ( i nie mam na myśli korpo mundurka), o jakości, o kroju. Bardzo liczę że Pani blog rozwinie się w tym kierunku, tzn. w kierunku poradnikowym, inspiracyjnym, z polecanymi markami, sklepami itd.

W tym momencie kobietom jest to bardziej potrzebne niż mężczyznom, bo oni takie miejsca w sieci już mają, a my nie:-(

Anonimowy pisze...

Pod postem Iwony podpisuje sie oburacz! Mnie tez bije w oczy brak porzadnego bloga o stylu dla kobiet. Mnostwo jest stron z moda nie do noszenia przez zwyklych ludzi. Fajnie byloby, gdyby ktos to zmienil, a Pani ma po temu mozliwosci: doswiadczenie, pojecie i dryg. Prosze sie zastanowic i nie porzucac nas na pastwe losu! ;-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...