Dziś praktycznie. Czyli jak zaoszczędzić na pralni chemicznej?
W Polsce chyba nie ma badań na ten temat, ale
Procter & Gamble zrobiło takie badanie w U.S. A., z których wynika, że przeciętna konsumentka
wydaje średnio 1500$ rocznie na pralnię. W Polsce pewnie przełożenie jest inne,
bo i pralnie tańsze i też ciuchów tyle
nie mamy w szafie, ale tak czy siak, zostawiamy tam pieniądze, za które mogłybyśmy
kupić sobie nowe, wymarzone, wypatrzone butki.
Zawsze jak kupuję nową rzecz, która budzi moje wątpliwości,
co do sposobu prania sprawdzam to przed zakupem na metce. Jeśli jest tam
wyraźnie zaznaczone, że pranie tylko i wyłącznie chemiczne, dwa razy się
zastanawiam czy na pewno mnie stać na taki wydatek. Raz koszt zakupu, dwa koszt
utrzymania. Marynarki, płaszcze to pół biedy, bo nie wymagają prania po
każdorazowym użyciu, ale bluzki? Tu już gorzej. Biała bluzka z przepisem prać
tylko na sucho to kolejne 15- 20 zł za każdym razem, gdy wyciągnę ją z szafy. Jeśli
staje się ulubioną, to mamy stówę miesięcznie dołożoną do kosztów zakupu. Mnie na
to nie stać, ja za koszt pralni wolę kupić nowe szpilki.
No to zobaczmy jak zaoszczędzić na pralni.
1.
Dokładnie czytaj wszywkę z przepisem
czyszczenia. Jest wielka różnica między czyścić tylko i wyłącznie na sucho - chemicznie,
a czyścić na sucho - chemicznie. Delikatne, kaszmirowe swetry i jedwabne koszule, zamiast
oddawać do pralni możesz spokojnie uprać sama ręcznie, używając Woolite lub
szamponu dla dzieci.
Są tkaniny, które pod wpływem wody nieznacznie się kurczą, ściągają, dlatego na wszywce jest zaznaczone prać chemicznie, ale uprane w domowych warunkach w wodzie i starannie rozprasowane przywracają do pierwotnego stanu. Czasem wystarczy mały teścik na brzegu ubrania.
Są tkaniny, które pod wpływem wody nieznacznie się kurczą, ściągają, dlatego na wszywce jest zaznaczone prać chemicznie, ale uprane w domowych warunkach w wodzie i starannie rozprasowane przywracają do pierwotnego stanu. Czasem wystarczy mały teścik na brzegu ubrania.
2.
Każdą świeżą plamę potraktuj poważnie
najszybciej jak to możliwe. Jeśli jest świeżutka poradzisz sobie z nią
osobiście. W Internecie jest mnóstwo informacji jak poradzić sobie z plamami
każdej maści. Jeśli pozwolisz plamie zaschnąć, umarł w butach. Czeka Cię
pralnia chemiczna i koszty. Oglądałam
kiedyś interesujący wywiad z amerykańskim multimilionerem, królem sprzątaczy. Facet
zrobił pieniądze na preparatach do sprzątania i czyszczenia różnych rzeczy.
Powiedział jedną ciekawą rzecz. „Ludzie zazwyczaj walcząc z plamą pogarszają sprawę,
bo zacierają plamę i jeszcze bardziej wciskają ją w tkaniną, a trzeba plamę wyssać
z tkaniny, nie zacierać, a ją zaabsorbować” Dlatego posypujmy, zalewajmy, a nie
trzyjmy nerwowo.
3.
Jeśli masz zwyczaj oddawania ubrań do pralni, bo
nie lubisz, albo nie umiesz ich prasować, postaraj się to zmienić. Po za
tradycyjnym żelazkiem pozostaje jeszcze kilka sposobów. Zasadniczo grubsze
rzeczy prasują się same, jeśli potraktujesz je gorącą parą. Pognieciony żakiet
odprasuje się sam, jeśli powiesisz go w łazience, gdy bierzesz gorący prysznic,
albo przy okazji robienia herbaty, potraktujesz go parą z czajnika. Zamiast prasowania możesz użyć mieszanki wody z octem, która po
odparowaniu „rozprasowuje” zagniecenia.
4.
Jeśli już wiesz jak doraźnie poradzić sobie z
niespodziewanymi plamami albo zagnieceniami,zaplanuj, że nie będziesz biegać do pralni co dwa tygodnie. Wszystkie grubsze ubrania możesz spokojnie nosić wielokrotnie zanim
zniesiesz je do pralni. To zaoszczędzi Tobie pieniędzy, a ubraniom przedłuży
życie. Ubrania naprawdę nie lubią kontaktu z pralnią. Jeśli palisz papierosy albo pracujesz w miejscu, które ma specyficzny zapach, wietrz swoją odzież na świeżym powietrzu nawet zimą.
5
.
Jeśli mimo wszystko często korzystasz z usług
pralni chemicznej, zrób wysiłek i zorientuj się w cenach różnych pralni w twojej okolicy. Może korzystanie z najbliższej wcale nie jest
najlepszym pomysłem, bo są lepsze, bo są tańsze. Jako stała klientka możesz
poprosić o stały rabat. Na uśmiechu, bez ciśnienia, najwyżej ktoś Ci odmówi,
zawsze warto próbować.
PS. A tak na marginesie na nowo
odkryłam cudowne właściwości magla i krochmalu ( pamiętam z dzieciństwa). Wolę
nie wydać pieniędzy na pranie chemiczne bluzki czy swetra i uprać samodzielnie, ale od
jakiegoś czasu zamiast mordować się z prasowaniem pościeli, a tak robiłam zawsze…
żelazko, TV i jedziemy z pościelą… oddaję pościel do prania, maglowania i
krochmalenia za jednym zamachem. Cudowna jest taka pościel....jak z luksusowych
hoteli...sztywna, śliska...idealnie gładka... sex i szampan w takiej pościeli ma więcej
bąbelków.... Polecam...Warto...







































