niedziela, 9 września 2012

Macaroni Tomato Warszawa

Moja długa ponad 2 miesięczna nieobecność tutaj, to nie wynik zniechęcenia do pisania i dzielenia się moją wiedzą i spostrzeżeniami tylko skutek całkowitego poświęcenia się przez ostatnie tygodnie projektowi powołania do życia nowej męskiej marki odzieżowej. Razem z blogerem Wojtkiem Szarskim, którego blog Macaroni Tomato dedykowany męskiej klasycznej elegancji został uhonorowany Oscarem Fashion 2011r, a tydzień temu w opublikowanym przez miesięcznik Press rankingu blogów modowych znalazł się na 2 miejscu zaraz po fenomenalnej, boskiej, Macademian Girl, stworzyliśmy sklep i markę dla stylowych, wymagających mężczyzn. Nowo powstały brand nazywa się oczywiście Macaroni Tomato i opiera się na stylu włoskiej ulicy, w którym zakochał się świat. Znacie być może te klimaty chociażby ze słynnego bloga The Sartorialist. 
Wiem, co przyświecało Wojtkowi w tym przedsięwzięciu. Chęć przeniesienia wielkiej pasji do elegancji, którą od kilku lat dzielił się wirtualnie z czytelnikami bloga w realny świat. Mnie zaś, jako kobiecie od początku powstawania butiku, pchała do działania nieodparta tęsknota do tego żeby polscy mężczyźni, wyglądali tak niesamowicie, elegancko i stylowo jak ich europejscy rówieśnicy.  Żyjemy w kraju gdzie kobiety nawet w dobie głębokiego kryzysu były szykowne. Polki zawsze potrafiły wyczarować coś z niczego, podążały za trendami, miały oko i wyczucie stylu. Mówiąc najprościej Polki na tle innych narodowości to bardzo eleganckie, zadbane kobiety.
 Dlaczego z Polakami jest inaczej? Dlaczego tak często jestem świadkiem tego, że z szykowną dziewczyną maszeruje byle jak ubrany, nadpasiony, abnegat w T-shircie. Tego do dzisiaj pojąć nie mogę i strasznie trudno mi się z tym pogodzić.
 Może miłe Panie trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. I zacząć od naszych facetów wymagać w tej kwestii trochę więcej. Skoro oni nie mają do tego głowy, bądźmy ich głową i szyją jednocześnie. Przecież nie od dziś wiadomo, że w gruncie rzeczy to my kobiety, decydujemy, co i jak? dyskretnie pozwalając im myśleć, że jest zupełnie odwrotnie.
Wszystkie Panie, dla których ważne i bliskie jest to, jak nosi się ich mężczyzna serdecznie zapraszam do świata Macaroni Tomato. Pierwszy butik firmowy mieści się na warszawskim Powiślu, ale już niebawem mam nadzieję jeszcze przed świętami, ruszy sklep internetowy pełny fantastycznych, stylowych dodatków.


Warszawa-Powiśle ul.Przemysłowa 35



                                                         www.macaronitomato.com
                                              www.facebook.com/MacaroniTomato

10 komentarzy:

Sara pisze...

$wietna idea! Mam nadzieję, że kiedyś uda mi sie tam zawitać ;)

Sara Sofya pisze...

Świetny blog - szukając hasła elegancka kobieta - znalazłam ten blog. Teraz będę wierną czytelniczką. pozdrawiam cieplutko

CLASSIC VALERIA pisze...

serdecznie dziękuję, za miłe słowa

Anonimowy pisze...

Szanowna Pani,
Jako facet stane w lekkiej obronie mej plci.

Gust ubioru, smak, styl i wyczucie nie biora sie z nikad.
Podobnie jak w sztuce artysci- natura wyksztalca nasza wrazliwosc.
Prosze spojrzec na klimat polski, aure, ulice, budynki. W warszawie jest juz o niebo lepiej niz jeszcze 8 lat temu, ale podczas deszczu, blota, chlapy posniegowej to jest dramat. A reszta Polski? Byla Pani w Lodzi, Dabrowie Gorn, Katowicach, itp? Tragedia do 9 potegi.

Prosze porownac teraz otoczenie polskie do Wloch, poludniowej Francji czy Portugalii.
Nastepna sprawa: pieniadze.
Wiekszosc polakow z pensja ponizej 600 euro netto nie kupi smokingu za 1,5 tys euro lub garnituru za 800.
Ani butow za 200 eur.

Chwała ludziom ktorzy sprowadzili TK do polski, dzieki temu mozna za male kwoty ubrac sie wg swiatowych standardow i stylu.My chcemy kupic sobie ciuchy takich marek jak: Valentino, Etro, D&G, Kiton,Chevignon,Giorgio Brato,Bogner czy legend ktorych juz nie bedzie Alex.McQueen lub Galliano. Zycze powodzenia i tlumow wiekszych niz u RageAge!

Anonimowy pisze...

Mam zamówienie na specjalny post! Czy może Pani napisać, jak dbać o szlachetne tkaniny, by jak najdłużej służyły? Szczególnie istotne są dla mnie informacje nt. kaszmiru i jedwabiu.
Od niedawna zaczęłam inwestować w ubrania dobre jakościowo i chcę utrzymać je w doskonałej kondycji na lata. A metki dają różne sprzeczne informacje: prać, nie prać, tylko chemicznie, wyczesywać (??) etc.
Jak to tak naprawdę jest?
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka

CLASSIC VALERIA pisze...

Pani Agnieszko, w najbliższym czasie postaram się napisać post na ten temat. Proszę jednak o wyrozumiałość bo mój grafik napięty jest w tej chwili do granic wytrzymałości....

lagarconne pisze...

Szykowne dziewczyny mają wiele wzorów szykowności, również z lat sprzed swoich narodzin - portrety kilku z nich masz na blogu. Nawiązywanie do ikon stylu jest jedną z metod uczenia się elegancji. U nas dobrze ubrany, wypielęgnowany mężczyzna kojarzy nam się głównie z Jacykowem. Jeśli nie z nim, to ze szczurem korporacyjnym w nudnym garniturze i ciasno związanym krawacie. Na hasło "kobieta - ikona stylu" staje nam przed oczyma Grace Kelly, lub Audrey Hepburn (mnie akurat Marlene Dietrich i Katharine Hepburn ;) ). Na jaki przykład mają się powołać kobiety próbując wytłumaczyć mężczyźnie, że t-shirt to nie jest szczyt elegancji? Na Garego Coopera? Byłoby dobrze, ale tak jak w przypadku kobiecych ikon, istnieje pewna ciągłość inspiracji, tak w przypadku mężczyzn została ona przerwana, przynajmniej w Polsce. Moda męska usportowiła się bardziej niż damska. Problemem jest też to, że owe szykowne kobiety nie znają się na modzie męskiej i nawet jeśli by chciały, aby ich facet wyglądał dobrze, nie wiedzą, jak to osiągnąć. Pierwszym krokiem jest więc poznanie klasyki męskiej, przeczytanie choćby kultowej książki "Dressing the man" (mam na półce, książka wywarła większy wpływ na mój styl niż parę innych pozycji traktujących o kobiecej elegancji).
Jeśli para mieszka razem a kobieta przykłada wagę do swojego ubioru - słowo wyjaśnienia: planuje zakupy, dopasowuje nowe rzeczy do tych, które już ma, zwraca uwagę na jakość a jej styl jest spójny i harmonijny - jej mężczyzna podąża jej śladem, chce do niej pasować. Jeśli do tego jeszcze widzi, że ubieranie się poprawia jej szanse na sukcesy w różnych dziedzinach, sam prosi o pomoc w ukształtowaniu swojego wizerunku! Z doświadczenia mogę powiedzieć, że najlepiej zacząć od sprezentowania bardzo dobrej jakościowo koszuli. Mężczyzna, który nagle zaczyna nosić marynarkę, lub lepsze buty, bywa obrzucony ironicznymi i płoszącymi komentarzami typu "coś ty taki elegancki?" Koszula jest względnie neutralnym krokiem w stronę elegancji. Kolejnym są dobre buty.

Sara Sofya pisze...

Pani Valerio, czy ja jako mała kobieta, mogę prosić o specjalnego posta, własnie dotyczącego młodych dam ;). Bo o ile dla kobiet i nastolatek jest tak dużo wszystkiego na temat mody,ubioru - to dla nas dziewczyn w wieku 7-11 lat jest bardzo bardzo mało . No przecież nie może być dla mnie ideałem dziewczyna typu Hanna Montana. Z góry dziękuję.

Anonimowy pisze...

Wybacz Tatiano, że napiszę tu komentarz do powyższego komentarza, ale nie mogę się powstrzymać.
Saro Sofyo! Dobrze, że interesujesz się modą i że już jako małej dziewczynce, którą jesteś, rodzice wpajają dobre nawyki ubraniowe. Jestem pod dużym wrażeniem Twojego bloga, choć trudno mi uwierzyć, że nikt nie redaguje Twoich tekstów. Ale to jest wtórna rzecz. Zwróciłam jednak uwagę na zdjęcia. Po zasięgnięciu opinii kilkorga znajomych w różnym wieku, od lat -nastu do kilkudziesięciu, doszliśmy do wniosku, że nie przystoi małej dziewczynce umieszczać zdjęć w tak śmiałych lub zachęcających strojach i pozach. A na głównym zdjęciu wyglądasz jak Lolitka, jeśli nie wiesz o co chodzi, spytaj rodziców.
Carmen

CLASSIC VALERIA pisze...

Sara Sofya, bardzo się cieszę że tak mlode osóbki interesuje tematyka elegancji. Odniosę się do Twojego posta i prośby. Jest jedna podstawowa zasada, która definiuje poczucie gustu i smaku. To zasada adekwatności. Dotyczy to wszystkich ludzi niezależnie od wieku. Czytając słowa Carmen, na Twój temat odniosłam wrażenie, że właśnie ta zasada nie zadziałała. Nie będę Ci podpowiadać konkretnie, w co się ubierać. Najważniejsze by ubierać się stosownie do swojego wieku i adekwatnie do sytuacji. Jesteś bardzo ładną dziewczynką, ale ciągle dziewczynką. Nie przyśpieszaj czasu on i tak nieuchronnie Cię dogoni. Ubieranie się niestosowne do wieku zawsze zwraca uwagę w złym tego słowa znaczeniu. Pooglądałam Twoje stylizacje. Są bardzo dziewczęce, ale na zdjęciach jest też to, o czym napisała Carmen, element seksualizujący. Jeżeli w tym wieku chcesz wyglądać doskonale. Postaw na dziewczęcość, urok naturalności ( no make up) zrezygnuj ze sportowych bluz do sukienek, nie przewalaj z dodatkami. Czas na modowe eksperymenty i pozwalanie sobie na wszystko, co chcesz jeszcze przed Tobą. To się sprawdza ok. 20-estki. Drugim ważnym elementem dobrego gustu jest ubieranie się adekwatnie do okoliczności. Chodzenie w super mini do pracy, jest w złym tonie, nawet, jeżeli szef nie ma nic przeciwko temu. Podobnie jest ze szkołą. To przecież taka namiastka chodzenia do pracy. Są okoliczności, które wymagają staranności w ubiorze. Dlatego tak uwielbiam mundurki prywatnych dobrych szkół brytyjskich czy amerykańskich. To uczy powściągliwości i zasady adekwatności. Potem w dorosłym życiu, gdy mundurek już dawno zrobi się za mały, ten sposób myślenia o stylu, zawsze procentuje etykietką ELEGANCKA!

Kobiety uważane za naprawdę doskonale ubrane, mogą pochwalić się tym, że ich wybory są kobiece, ale nie seksualizujące, dyskretne i proste.
Powodzenia Sara, na pewno masz zadatki na elegancką, szykowną damę;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...